Człowiek fascynował mnie od zawsze — jego natura, to, co nosi w sobie, to, czego nie mówi wprost.
Od początku mojej ścieżki zawodowej, niezależnie od tego, gdzie akurat pracowałam, w centrum zawsze stało funkcjonowanie człowieka. Doradztwo zawodowe, zarządzanie potencjałem społecznym firmy, coaching, psychologia, psychoterapia — to nie są dla mnie osobne etapy, tylko jeden wątek, który konsekwentnie prowadził mnie w tym samym kierunku.
Od wielu lat towarzyszę dorosłym w depresji, lęku, traumie, żałobie i kryzysach relacyjnych. Pracuję integracyjnie, z bazą coachingową, korzystam też z EMDR — bo przecież każda historia wymaga innego podejścia.
W mojej pracy zawsze towarzyszą mi moje zwierzęta. Wierzę, że ich obecność ma znaczenie — łagodzi napięcie, przypomina o tym, co proste i bezpieczne, czasem mówi więcej niż niejedno zdanie. To dla mnie naturalna część procesu, nie dodatek. Cenię wiedzę, którą stale pogłębiam, i to, czego uczy mnie natura — jej rytm, cierpliwość, brak pośpiechu.
Pracuję holistycznie: człowieka widzę w całości, nie przez pryzmat jednego objawu czy jednej trudności. Ciało, myśli, emocje, relacje, historia — wszystko to się ze sobą splata, i właśnie dlatego moje podejście łączy różne perspektywy zamiast trzymać się jednej metody.
Swój rozwój traktuję jako proces, który nigdy się nie kończy. Jestem w trakcie certyfikacji w Profesjonalnej Szkole Psychoterapii Instytutu Zdrowia Psychicznego Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, należę do Polskiego Stowarzyszenia Psychoterapii Integracyjnej IZP i regularnie poddaję swoją pracę superwizji. Superwizja daje mi możliwość spojrzenia na własną pracę z dystansu, a to przekłada się bezpośrednio na jakość tego, co mogę zaoferować osobom, które do mnie przychodzą po pomoc.
Zatrzymaj się.
Nazwij to, co się dzieje.
Zrozum, skąd to się wzięło.
Poczuj, że nie trzeba dźwigać tego samemu.
Zacznij iść dalej — we własnym tempie.
Strona stworzona w kreatorze WebWave.